Owszem, czasami źle, chodzi mi tu o takie sytuacje gdy zabudowa targowa jest przedsiębiorcy wciskana na jego zamówienie, wedle jego życzenia i w zgodzie z jego sugestiami, bez stosownej, fachowej porady w tej kwestii. Przeważnie jest tak, że przedsiębiorca i zabudowa targowa spotykają się po raz pierwszy, czyli, że firma 1szy raz przygotowuje się do większej ekspozycji i po prostu w związku z tym nie ma odpowiedniego doświadczenia przy wyborze odpowiednich komponentów. Zły sprzedawca ulegnie maksymie klient nasz pan i te stoiska targowe, która będzie zlecona poprzez zainteresowane stronę zostanie sprzedana albo zrobiona bez szemrania i tylko po to ażeby osiągnąć dochód, wręcz w momencie gdy sprzedawca czy wytwórca ma spore sugestie co do atrakcyjności takiego systemu i z góry wnioskując z doświadczenia wie, że może to być nieodpowiedni wybór. W takich momentach odpowiedzialny i rzetelny przedstawiciel owej branży powinien delikatnie nakierować potencjalnego kontrahenta na właściwą drogą. Wielu natomiast tak nie czyni ponieważ lub nie zależy im na powodzeniu własnego zleceniodawcy jedynie na wymiernym i szybkim wyniku finansowym, albo zwyczajnie wygrywa strach przed spłoszeniem klienta.