Każde stoiska targowe to głównie pole do popisu dla projektantów którzy takiego typu konstrukcje tworzą, początkowo na papierze ażeby potem przelać te wszystkie plany na obraz rzeczywisty. W tym jednakże momencie zabudowa targowa staje się czymś w czym popisać się może wykonawca zleconego projektu. Bowiem wiadomo jest, że prawie każdy największy i najdoskonalszy projekt nie będzie nic wart jeśli zostanie źle wykonany, za to więc odpowiada wykonawca, czyli rzemieślnik albo zwyczajnie fabryka odpowiednie szczegóły produkująca bądź składająca dane komponenty w jedną spójną całość. Na końcu stoiska targowe staje się polem do popisu dla zleceniodawcy który może dodać coś od siebie i wprowadzić przeróżne poprawki, on też z reguły jest zasadniczym koordynatorem projektu i potencjalnym ojcem sukcesu danej ekspozycji dlatego zasadniczo największy splendor spływa przede wszystkim właśnie na niego, na osobę która może miała najmniejszy wkład w sensie rzeczywistym, lecz bez której zwyczajnie dana konstrukcja nie miała by racji bytu i prawa powstania. W takiej sytuacji po prostu zabudowa targowa jest oceniana finalnie i oceniany także jest jej finalny właściciel czyli zleceniodawca.